Grupa IV
Mamo, tato - radzę sobie:)

Nasze czterolatki naprawdę nieźle radzą sobie z byciem dobrym przedszkolakiem.
Przede wszystkim starają się być mili dla siebie i dla nas - a to dużo!
Grzecznie zjadają posiłki, choć ich ilość często martwi rodziców, bo przecież "Ja bym chciał/a, żeby moje dziecko jadło więcej, niż tylko cztery łyżki zupy". Nad ilością musimy jeszcze popracować...razem:)







Również w łazience dzieci są zuchami: wiedzą, kiedy należy spuszczać wodę w sedesie, sumiennie też po każdej wizycie w toalecie myją ręce, mimo, że do mydła czasem trzeba sięgać stojąc na palcach.


Zęby myjemy tylko po obiedzie, ale każdorazowych starań, by jak najdokładniej je umyć nie można odmówić żadnemu małemu czyściochowi.


O porządek również dbają same - oczywiście w zakresie ich dotyczącym. Po pracach plastycznych szybko zmieniają się w "odkurzacze", a po skończonej zabawie ramię w ramię sprzątają wszyscy. W naszej grupie działają też dyżurni, którzy oprócz patroli porządkowych, pomagają np. rozkładać sztućce do posiłków. Warto nadmienić, że dyżurnym dzieci "chcą", a nie "muszą" być.

Ponieważ zabawy i spacery na świeżym powietrzu są konieczne, koniecznością stało się wyuczenie dzieci właściwej kolejności nakładania i zdejmowania wierzchniej garderoby. Sprawą naturalną jest, że dzieci mają kłopoty z zapinaniem i wiązaniem - w końcu są dopiero czterolatkami - to zawsze mogą liczyć na pomoc kolegów, p. Jagódki i naszą.

 
Najlepszy przyjaciel latawca

Kto nim jest? - Wiatr!
Kiedy nasze latawce były gotowe, wszyscy zamieniliśmy się w wiatr, który tańczy z nimi wysoko na niebie. Najlepszym akompaniamentem są oczywiście melodie naszych ulubionych jesiennych piosenek...
Popatrzcie, jak tańczą najlepsi "przyjaciele":)








 
O współpracy przedszkolaków

Zaraz po śniadaniu dzieci zapytały mnie, co będziemy robić? Ku ich zdziwieniu i radości zarazem, odpowiedziałem: "Budować z klocków".  Podzieliłem wszystkich na grupy, określiłem ramy czasowe i zadałem temat: "Zbudujcie wieżę". Dzieci od razu zabrały się do pracy. W trakcie realizacji tego zadania "małym budowlańcom" przez cały czas towarzyszył niegasnący w ich oczach entuzjazm i skupienie, a jego efekty wywołały uśmiechy u wszystkich dzieci.
Mierzenie wysokości każdej z wież i ocenianie stopnia trudności zadania nie było dla dzieci już tak interesujące (oczywista oczywistość:).

 
Leśne ludziki

Pytały dębu żołędzie  
- Tato! Co z nami będzie?
Wiatr zerwie nas, pospadamy
brzuszki poobijamy     
pogubimy kapelusiki  
a może zjedzą nas dziki? (...)     "Żołędzie" – J. Kulmowa

A żołędzie - Hop! - do koszyczka wskoczyły
i razem z kasztanami  
bawiły się wesoło z przedszkolakami!




 
NA STRAGANIE...

Przez cały tydzień na naszym "warsztacie" były warzywa. Ich "użyteczność" sprawdzaliśmy dość skrupulatnie (jak na czterolatków). Wielką frajdą było szukanie odpowiedzi na pytania: co to są warzywa? czy i jak pachną? jak smakują? co można z nich zrobić (oprócz sałatek, surówek i zup)?
Dzieci z naszej grupy przekonały się, że warzywa można pokroić / podzielić również na sylaby, a nie tylko nożem, że fajnie być warzywem i tym na straganie i tym w surówce z zabawy, a na sam koniec przekonały się, że wesołe ludki z warzyw są tak samo wesołe, jak one:)

 



 
JA TEGO NIE LUBIĘ






Po zajęciach okazało się, że jest zupełnie inaczej:)

 
Czterolatki z grupy IV

nauczyciele: mgr Agnieszka Lesiecka, mgr Łukasz Wojciechowski
pomoc nauczyciela: p. Jadwiga Bazydło

 
.

 

2011/2012

 
Rozstania przyszedł czas...

Drodzy Rodzice.
Minął nam rok...
Było nam bardzo miło pracować z Waszymi dziećmi i współpracować z Wami. Własnym zaangażowaniem motywowaliście do działania i dzieci i nas. Dla nas był to udany rok w przedszkolu. Mamy nadzieję, że dla Was i  dzieci również...

 
<< pierwsza < poprzednia 21 22 23 24 25 następna > ostatnia >>

Strona 23 z 25
infoza.net