Przedświąteczny czas, to czas w którym zasypywani jesteśmy nie prezentami, ale reklamami w formie gazetek. My zrobiliśmy z nich... choinkę. Na serio. Sterty gazet pozwijaliśmy w ruloniki, które później stały się gałązkami naszego świątecznego drzewka. Wcale nie jest łatwo zwinąć taką gazetę. Nam sprawiło to niemało kłopotu, jednak kiedy ukończyliśmy naszą choineczkę, biliśmy sobie wzajemnie brawo. Wytrwałość jest kluczem sukcesu. |
Niejeden rodzic usłyszał z ust swojego dziecka: "Nudzi mi się..." Co tu zrobić, by ono po chwili nie przyszło z tym samym problemem? Pozwolić mu stworzyć własną zabawkę. Zwykła tektura, zwykły klej, zwykły papier toaletowy (to alternatywa dla bibuły, która jest o wiele bardziej atrakcyjniejsza), zwykła folia aluminiowa i najzwyklejszy mazak. Na tekturze rysujemy "trasę" - dwie równoległe linie z jednego końca tekturki na drugi. Na obu liniach przyklejamy starannie skręcony w rękach papier. Z folii aluminiowej formujemy kuleczkę i zabawka gotowa. Zasady gry: należy z jednego końca na drugi przeprowadzić kuleczkę, aby nie wypadła z trasy:) Jeśli mamy dwie identyczne, możemy pokusić się o zorganizowanie rodzinnych wyścigów:)
Udanej zabawy!
|
Więcej…
|
Marzenia się spełniają - szkoda, że niektóre tylko na naszych zajęciach. Drewniana szpatułka laryngologiczna, kawałek zielonego brystolu, popcorn i klej. Tak urzeczywistniliśmy nasze fantazje. Kolby popcornu na polu na pewno ucieszyłyby amatorów tego przysmaku. My musieliśmy się zadowolić prażoną kukurydzą, która pozostała niewykorzystana podczas naszej pracy - pycha i już!
|
Tak. Suszone pestki dyni to prawdziwy rarytas. Kto ich dotąd nie próbował, ten się o tym nie przekonał. Na naszych zajęciach pestki posłużyły nam za liście drzew, które farbami pomalowaliśmy w jesienne kolory. Tak powstały tytułowe dyniowe drzewa. Nasze paluszki mocno się napracowały, ale warto było:)
|
Więcej…
|
Ponieważ została całkiem spora ilość ususzonych dużych liści klonowych, postanowiliśmy wykorzystać je do stworzenia pawich ogonów. Pomalowaliśmy je farbami w tęczowe kolory... Z kolorowych brystoli nożyczkami wycięliśmy brzuszki z głowami i dzioby, dorysowaliśmy oczka i pawie gotowe. Z naszych pawi jesteśmy dumni... jak pawie:) |
Spacerowaliśmy, szukaliśmy, zbieraliśmy... A co? Jesienne liście, kasztany, żołędzie, jarzębiny, noski (czy jak kto woli helikopterki) klonowe. Ze zgromadzonych jesiennych skarbów tworzyliśmy różne owady. Do łączenia elementów użyliśmy plasteliny. Efekty naszej pracy można podziwiać w galerii zdjęć.
|
Więcej…
|
|
|
|