Nietypowe były tegoroczne Mikołajki. Najpierw z samego rana, zaraz po śniadaniu udaliśmy się przed łomżyński Ratusz, by w iście lapońskich warunkach bawić się z dziećmi z innych szkół i przedszkoli wokół Mikołajowego tronu. Po powrocie do przedszkola, kiedy nasze czerwone nosy już się rozgrzały, totalnie zaskoczeni usłyszeliśmy znajomy dźwięk dzwoneczka. Widząc Mikołaja w sali, na twarzach dzieci rysowało się totalne zaskoczenie, które mijało wraz z każdym wręczonym prezencikiem. Dużo wrażeń, jak na jeden dzień. Patrząc z perspektywy dorosłego, śmiem sądzić, że to nie był koniec...
|
Więcej…
|